Leskowiec i schronisko PTTK - szlaki, czasy i plan wycieczki

Widok na schronisko Leskowiec, ludzi odpoczywających na trawie i tabliczki szlaków turystycznych.

Napisano przez

Mieszko Krupa

Opublikowano

25 kwi 2026

Spis treści

Planując wycieczkę w Beskid Mały, łatwo pomylić szczyt Leskowca ze schroniskiem, które znajduje się kilka minut dalej, pod Groniem Jana Pawła II. To ważne rozróżnienie, bo od wybranego punktu startowego zależy zarówno czas przejścia, jak i charakter całej wyprawy. Poniżej opisuję lokalizację obiektu, najpraktyczniejsze szlaki, możliwości noclegu oraz sposób zaplanowania wycieczki bez niepotrzebnego pośpiechu.

Najważniejsze informacje przed wyjściem na Leskowiec

  • Schronisko PTTK leży na wysokości około 880 m n.p.m., pod Groniem Jana Pawła II.
  • Na właściwy szczyt Leskowca prowadzi od schroniska krótki, około 5-minutowy odcinek czerwonego szlaku.
  • Najkrótsze dojście zaczyna się w Rzykach-Jagódkach i zajmuje około 1 godziny.
  • Dobrym kompromisem jest trasa z Ponikwi, którą pokonuje się w przybliżeniu w 1 godzinę i 5 minut.
  • Obiekt działa przez cały rok i oferuje noclegi, jadalnię, bufet oraz podstawowe zaplecze sanitarne.

Gdzie znajduje się schronisko pod Leskowcem

Popularnie mówi się o schronisku na Leskowcu, choć dokładniej znajduje się ono na stoku Gronia Jana Pawła II, dawniej nazywanego Jaworzyną. Sam Leskowiec ma około 922 m n.p.m., a schronisko położone jest nieco niżej, na rozległej polanie.

Ta różnica ma praktyczne znaczenie. Można potraktować obiekt jako cel wycieczki, ale jeśli zależy mi na zdobyciu szczytu, po odpoczynku wychodzę jeszcze na krótki odcinek znakowany na czerwono. Przejście zajmuje około 5 minut, więc szkoda kończyć wyprawę przy samym budynku.

Schronisko Górskie PTTK im. Czesława Panczakiewicza jest całoroczną bazą dla turystów pieszych, rowerzystów i narciarzy. Na miejscu działa jadalnia i bufet, dostępne są toalety, umywalki oraz prysznice, a także przechowalnia bagażu. Dokładne zasady rezerwacji, dostępność pokoi i ceny najlepiej sprawdzić bezpośrednio przed wyjazdem, ponieważ oferta może się zmieniać.

Którym szlakiem dojść do schroniska

Wybór trasy powinien zależeć przede wszystkim od tego, czy planuję szybkie wyjście, spokojną całodniową pętlę, czy nocleg w górach. Poniższe czasy są orientacyjne. W zimie, po opadach albo przy mokrej nawierzchni przejście może potrwać wyraźnie dłużej.

Punkt startowy Kolor szlaku Czas do schroniska Dla kogo
Rzyki-Jagódki czarny około 1 godziny na krótką wycieczkę i szybkie wejście
Ponikiew niebieski około 1 godziny i 5 minut dla osób szukających wygodnego kompromisu
Krzeszów czerwony lub żółty około 2 godzin na spokojne, leśne podejście
Wadowice niebieski około 3,5-3,75 godziny na dłuższą wycieczkę całodniową
Przełęcz Kocierska czerwony około 4,5 godziny dla osób chcących przejść dłuższy odcinek grzbietem

Rzyki-Jagódki na szybkie wejście

Czarny szlak z Rzyk-Jagódek jest najkrótszym i najbardziej oczywistym wariantem. Prowadzi dość stromo, dlatego czas przejścia nie powinien być jedynym kryterium oceny trudności. Dla początkujących problemem może być nie długość trasy, ale jedno wyraźne podejście, szczególnie po deszczu lub przy oblodzeniu.

To dobre rozwiązanie na krótki wypad, zwłaszcza gdy chcę połączyć schronisko z wejściem na Leskowiec. W połowie drogi można skorzystać z wariantu oznaczonego białymi serduszkami, który omija najbardziej stromy fragment, ale nieco wydłuża trasę.

Ponikiew jako rozsądny wariant pośredni

Niebieski szlak z Ponikwi jest jednym z najwygodniejszych dojść do obiektu. Trasa zajmuje około 1 godziny i 5 minut, a podejście jest czytelne i dobrze nadaje się na krótki wypad bez konieczności pokonywania całego grzbietu.

Ten wariant szczególnie dobrze sprawdza się wtedy, gdy korzystam z transportu publicznego albo planuję prostą wycieczkę tam i z powrotem. Nie daje tak długiego kontaktu z górami jak trasa z Wadowic, ale właśnie dzięki temu jest praktyczny przy mniej stabilnej pogodzie.

Najciekawsze dłuższe trasy na Leskowiec

Jeśli mam cały dzień, zwykle lepiej wybrać dłuższe dojście i wrócić inną drogą. Okolice Leskowca nie są technicznie trudne, ale oferują kilka wariantów, które pozwalają zobaczyć więcej niż sam odcinek do schroniska.

Z Wadowic przez Ponikiew

Niebieski szlak z Wadowic to propozycja dla osób, które chcą przejść dłuższą trasę i zakończyć ją odpoczynkiem w schronisku. Przejście w jedną stronę zajmuje około 3 godzin i 45 minut, choć dokładny czas zależy od miejsca rozpoczęcia marszu oraz kondycji.

Atutem tego wariantu jest możliwość skrócenia trasy dojazdem z Wadowic w kierunku Ponikwi. Zyskuję wtedy najciekawszą część podejścia, ale nie muszę przeznaczać całego dnia na długi marsz. To rozwiązanie polecam osobom, które chcą zobaczyć więcej, lecz nie planują bardzo wymagającej wyprawy.

Z Przełęczy Kocierskiej przez Potrójną

Czerwony szlak z Przełęczy Kocierskiej to najciekawszy wariant dla miłośników długich przejść grzbietowych. Trasa prowadzi przez Potrójną i Łamaną Skałę, a po drodze pojawiają się formy skalne oraz odcinki w rejonie rezerwatu Madohora.

Wędrówka do schroniska zajmuje około 4,5 godziny, dlatego nie traktowałbym jej jako spontanicznego wyjścia po obiedzie. Potrzebne są zapas wody, mapa lub aplikacja z pobraną trasą i zapas czasu na postoje. Nagrodą jest bardziej zróżnicowany charakter przejścia niż na krótkich dojściach od strony Rzyk.

Przeczytaj również: Perć Akademików na Babiej Górze - trudność i trasa

Z Krzeszowa dla osób ceniących spokojne tempo

Z Krzeszowa można dojść do schroniska szlakiem czerwonym albo żółtym. Oba warianty zajmują orientacyjnie około 2 godzin i w dużej mierze prowadzą przez las, dlatego są przyjemne w upalny dzień.

Nie są to trasy pozbawione podejść, ale zwykle odbiera się je jako spokojniejsze niż krótkie, strome wejście z Rzyk-Jagódek. Przed wyjazdem trzeba tylko sprawdzić połączenia do punktu startowego, bo częstotliwość autobusów może być ograniczona, zwłaszcza poza sezonem.

Co zobaczyć poza samym schroniskiem

Najbliższą atrakcją jest oczywiście szczyt Leskowca, z którego przy dobrej widoczności można oglądać pasma Beskidu Małego, Beskidu Żywieckiego i okoliczne pogórza. Panorama zależy mocno od przejrzystości powietrza. Przy mgle nawet krótka trasa widokowa może zamienić się w zwykły leśny spacer.

Warto zwrócić uwagę także na polany i otwarte odcinki szlaków. To właśnie tam najlepiej zrobić przerwę, zamiast zatrzymywać się wyłącznie przy schronisku, gdzie w weekendy bywa tłoczno. Z mojego punktu widzenia najprzyjemniejszy plan zakłada wejście na szczyt przed głównym obiadem, a dopiero później odpoczynek przy budynku.

Przy dłuższej wycieczce można połączyć Leskowiec z innymi punktami Beskidu Małego, między innymi z rejonem Łamanej Skały, Potrójnej albo Gancarza. Trzeba jednak pilnować czasu. Dodanie kolejnej atrakcji ma sens tylko wtedy, gdy zostaje co najmniej 1,5-2 godziny zapasu przed zmrokiem.

Jak przygotować wyjście i czego nie lekceważyć

Leskowiec nie wymaga sprzętu typowego dla wysokich gór, ale nie oznacza to, że można ruszyć w zwykłych miejskich butach. Na kamieniach i korzeniach łatwo stracić przyczepność, a po deszczu krótkie podejścia stają się znacznie bardziej śliskie. Podstawą są buty z bieżnikiem, warstwa przeciwdeszczowa i naładowany telefon.

  • Przed wyjściem sprawdź pogodę, czas zachodu słońca i aktualność komunikatów turystycznych.
  • Do krótkiej trasy zabierz co najmniej 1-1,5 litra wody na osobę, szczególnie latem.
  • Nie zakładaj, że bufet będzie jedynym źródłem jedzenia. Przy dużym ruchu oferta może być ograniczona albo czas oczekiwania dłuższy.
  • Jeśli planujesz nocleg, zarezerwuj miejsce wcześniej, zwłaszcza na weekend, ferie i długie weekendy.
  • Zimą dolicz zapas czasu i zabierz raczki, gdy szlak jest oblodzony.

Częsty błąd polega na planowaniu trasy wyłącznie według dystansu. Kilka kilometrów w górach może oznaczać więcej wysiłku niż dłuższy spacer po płaskim terenie. Przy rodzinnej wycieczce albo pierwszym wyjściu rozsądniej wybrać Rzyki-Jagódki lub Ponikiew niż od razu ruszać z Wadowic czy Przełęczy Kocierskiej.

Przed rezerwacją noclegu sprawdzam też, czy schronisko rzeczywiście pasuje do planu dnia. Obiekt działa całorocznie, ale dojazd do punktu startowego i powrót po zejściu mogą być większym ograniczeniem niż sama trasa. Przy wycieczce bez samochodu warto najpierw sprawdzić połączenia, a dopiero później wybierać wariant przejścia.

Plan, który dobrze sprawdza się przy pierwszej wizycie

Na pierwszy wyjazd polecam wejście z Rzyk-Jagódek, krótki odpoczynek w schronisku, przejście na szczyt Leskowca i powrót tą samą drogą. Całość można zamknąć w kilku godzinach, a plan pozostaje elastyczny nawet przy wolniejszym tempie.

Jeśli masz więcej czasu, lepszą opcją będzie trasa z Ponikwi i zejście innym znakowanym wariantem. Dłuższe przejścia przez Potrójną czy z Wadowic zostawiłbym na dzień z dobrą prognozą i zapasem światła. Schronisko pod Leskowcem jest przede wszystkim wygodną bazą, ale największą wartość daje połączenie go z odpowiednio dobranym szlakiem, a nie samo szybkie dotarcie do budynku.

FAQ - Najczęstsze pytania

Schronisko znajduje się na stoku Gronia Jana Pawła II, na wysokości około 880 m n.p.m. Właściwy szczyt Leskowca ma około 922 m n.p.m. i dojście na niego od schroniska czerwonym szlakiem zajmuje około 5 minut.

Najkrótsze dojście prowadzi czarnym szlakiem z Rzyk-Jagódek i zajmuje około 1 godziny. Trasa jest miejscami stroma, a po deszczu lub oblodzeniu może być śliska. Wariant z Ponikwi zajmuje około 1 godziny i 5 minut i jest wygodnym kompromisem.

Z Krzeszowa dojście czerwonym lub żółtym szlakiem zajmuje około 2 godzin. Trasa z Wadowic trwa około 3 godzin i 45 minut, a przejście z Przełęczy Kocierskiej przez Potrójną i Łamaną Skałę około 4,5 godziny.

Podstawą są buty z bieżnikiem, warstwa przeciwdeszczowa i naładowany telefon. Na krótką trasę warto zabrać co najmniej 1-1,5 litra wody na osobę, ponieważ bufet może być zatłoczony lub mieć ograniczoną ofertę. Zimą przy oblodzeniu przydadzą się raczki i dodatkowy zapas czasu.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

leskowiec beskid mały madohora potrójna

Udostępnij artykuł

Mieszko Krupa

Mieszko Krupa

Nazywam się Mieszko Krupa i od 9 lat zajmuję się tematyką turystyki i wypoczynku w Polsce. Moja przygoda z odkrywaniem piękna naszego kraju zaczęła się od rodzinnych wyjazdów, które nauczyły mnie doceniać różnorodność polskich krajobrazów oraz bogactwo kulturowe. Z pasją eksploruję mniej znane zakątki, a także popularne destynacje, by dzielić się z innymi praktycznymi informacjami i inspiracjami do podróży. W mojej pracy staram się zawsze weryfikować źródła, porównywać informacje oraz upraszczać skomplikowane tematy, aby były one zrozumiałe dla każdego. Piszę o najnowszych trendach w turystyce, lokalnych atrakcjach oraz praktycznych poradach, które pomagają w planowaniu udanych wakacji. Moim celem jest dostarczanie użytecznych, dokładnych i aktualnych informacji, które zachęcą innych do odkrywania piękna Polski.

Napisz komentarz